Są gry, przy których można spędzić dziesiątki godzin, poznając ogromny świat, rozwijając postać czy przechodząc rozbudowaną fabułę. Są też takie, które uruchamiamy przede wszystkim po to, żeby usiąść razem z rodziną i po prostu dobrze się bawić.
I właśnie do tej drugiej grupy zdecydowanie zaliczam SongPop Party.
Gram w nią na Nintendo Switch 2 i muszę przyznać, że bardzo polubiliśmy tę grę całą rodziną. Najczęściej uruchamiamy ją w weekend, kiedy mamy więcej czasu, siadamy razem i zaczyna się muzyczna rywalizacja.
A później oczywiście pojawia się:
„Dobra, jeszcze jedna runda!” 😄
🎶 Proste zasady, ale mnóstwo zabawy
Pomysł na SongPop Party jest bardzo prosty.
Słuchamy fragmentu utworu i musimy jak najszybciej rozpoznać tytuł piosenki albo wykonawcę.
I właśnie ten element bardzo mi się podoba.
Grałem już w różne quizy muzyczne i czasami pytania potrafią być zdecydowanie bardziej wymagające. Możemy przykładowo znać piosenkę i wykonawcę, ale gra nagle oczekuje od nas podania roku powstania czy wydania utworu.
I wtedy zaczyna się zgadywanie.
Tutaj jest prościej.
Znasz piosenkę? Kojarzysz wykonawcę? Masz dużą szansę zdobyć punkt.
Dzięki temu do wspólnej zabawy może dołączyć praktycznie każdy.
👨👩👦 U nas przede wszystkim rodzinnie
Dla mnie największą zaletą SongPop Party jest właśnie rodzinne granie.
Nie traktuję tej produkcji jako gry, przy której chcę samotnie spędzać całe wieczory. Jej największy potencjał pojawia się wtedy, kiedy siadamy razem przed telewizorem i zaczynamy sprawdzać, kto najlepiej zna muzykę.
I wtedy naprawdę potrafi zrobić się ciekawie.
Jedna osoba świetnie zna starsze utwory, druga zdecydowanie lepiej radzi sobie ze współczesną muzyką, a czasami pojawia się piosenka, którą wszyscy doskonale znamy.
Wtedy liczy się już przede wszystkim szybkość.
Kto pierwszy rozpozna?
Kto pierwszy wybierze poprawną odpowiedź?
A kto będzie przekonany, że zna odpowiedź, po czym okaże się, że jednak wybrał źle? 😄
Takie sytuacje powodują, że przy SongPop Party jest u nas naprawdę sporo śmiechu.
🎧 Muzyka dla różnych pokoleń
Bardzo podoba mi się również różnorodność muzyczna.
Nie jesteśmy ograniczeni wyłącznie do najnowszych przebojów. Możemy trafić na muzykę z różnych okresów i różnych gatunków.
To jest szczególnie ważne podczas rodzinnego grania.
Każde pokolenie ma przecież trochę inne muzyczne wspomnienia. Utwór, który dla jednej osoby jest oczywisty po pierwszych sekundach, dla kogoś innego może być kompletnie nieznany.
A za chwilę sytuacja się odwraca.
Dzięki temu każdy może mieć swoją kategorię, w której czuje się mocny.
🎮 Idealna gra na weekend
U nas SongPop Party najlepiej sprawdza się właśnie w weekendy.
To jeden z tych tytułów, które można uruchomić praktycznie od razu i nie trzeba przypominać sobie skomplikowanego sterowania czy zastanawiać się, na którym etapie fabuły ostatnio skończyliśmy.
Włączamy grę, wybieramy muzykę i zaczynamy rywalizację.
Teoretycznie można zagrać kilka szybkich rund.
W praktyce często kończy się na tym, że spędzamy przy SongPop Party naprawdę dużo czasu.
Bo przecież trzeba się odegrać. 😉
🕹️ Prosta oprawa, która tutaj wystarcza
Graficznie SongPop Party nie próbuje konkurować z największymi produkcjami.
I bardzo dobrze.
Tutaj najważniejsza jest muzyka, pytania oraz rywalizacja. Interfejs jest kolorowy i czytelny, a całość pasuje do lekkiego, imprezowego charakteru gry.
W tego typu produkcji nie potrzebuję niesamowitych efektów graficznych.
Potrzebuję przede wszystkim dobrej zabawy.
A tę SongPop Party zdecydowanie zapewnia.
🇵🇱 Szkoda, że nie ma polskiego interfejsu
Największym minusem jest dla mnie brak polskiego interfejsu.
Gra jest po angielsku i chociaż po krótkim czasie można nauczyć się najważniejszych opcji, zdecydowanie wolałbym pełną polską wersję językową.
Szczególnie że jest to produkcja, którą bardzo dobrze gra się rodzinnie.
Polski interfejs sprawiłby, że gra byłaby jeszcze bardziej dostępna dla osób, które nie znają dobrze języka angielskiego.
To dla mnie zdecydowanie największa rzecz, której tutaj brakuje.
⭐ MOJA OCENA: 9/10
SongPop Party dostaje ode mnie 9 punktów na 10.
Za prosty i bardzo dobry pomysł.
Za muzykę.
Za możliwość rywalizacji.
A przede wszystkim za to, że jest to kolejna gra, przy której możemy wspólnie spędzać czas całą rodziną.
Bardzo podoba mi się, że nie musimy znać dokładnego roku wydania utworu czy odpowiadać na skomplikowane pytania muzyczne. Najczęściej liczy się rozpoznanie tytułu lub wykonawcy, dzięki czemu zabawa jest bardziej przystępna.
✅ PLUSY
- świetna gra do rodzinnej rywalizacji,
- bardzo prosty pomysł na rozgrywkę,
- odgadywanie tytułów i wykonawców,
- duży wybór muzyki,
- utwory z różnych okresów i gatunków,
- każdy może znaleźć muzykę, którą dobrze zna,
- szybkie i dynamiczne rundy,
- bardzo łatwo wciągnąć się w kolejną rozgrywkę,
- świetnie sprawdza się podczas weekendowego grania,
- dobra zarówno dla osób grających często, jak i okazjonalnie,
- dużo śmiechu i dobrej zabawy podczas rodzinnej rywalizacji.
❌ MINUSY
- brak polskiego interfejsu,
- osoby słabiej znające język angielski mogą potrzebować chwili na poznanie menu,
- największą frajdę daje moim zdaniem w kilka osób – samotna rozgrywka nie ma już tego samego klimatu,
- jeżeli ktoś nie interesuje się muzyką, gra może nie wciągnąć go tak mocno.
🎯 PODSUMOWANIE
SongPop Party bardzo polecam, szczególnie do wspólnego grania z rodziną.
U nas jest to przede wszystkim gra na weekend. Siadamy razem, uruchamiamy Nintendo Switch 2 i sprawdzamy, kto tym razem okaże się najlepszy w rozpoznawaniu piosenek.
Podoba mi się jej prostota.
Nie muszę pamiętać, czy dany utwór powstał w 1987, 1988 czy 1989 roku.
Słyszę piosenkę, próbuję rozpoznać tytuł albo wykonawcę i wybieram odpowiedź.
Proste?
Tak.
Ale właśnie dlatego daje nam to tyle frajdy.
Jeżeli lubicie muzykę, quizy i rodzinną rywalizację, SongPop Party zdecydowanie warto wypróbować.
My bardzo lubimy do niej wracać i niejeden weekendowy wieczór kończy się u nas słowami:
„Jeszcze tylko jedna runda!” 🎵🎮