Na Nintendo Switch 2 gram ostatnio w coraz więcej różnych gatunków i Sifu było dla mnie ciekawą odskocznią od gier sportowych, po które sięgam najczęściej. Tym razem zamiast stadionu czy boiska mamy sztuki walki, dużą dawkę akcji i przede wszystkim grę, która naprawdę wymaga od gracza skupienia.
I od razu napiszę jedno – Sifu nie jest łatwą grą.
Na początku można dostać niezłe lanie i momentami zastanawiać się, czy naprawdę trzeba było zaczynać kolejną walkę 😄. Ale właśnie w tym tkwi największa siła tej produkcji. Każda kolejna próba czegoś nas uczy. Zaczynamy lepiej blokować, unikać ataków, wykorzystywać otoczenie i przede wszystkim nie naciskać przycisków bez żadnego pomysłu.
Sifu jest grą akcji nastawioną na bardzo dynamiczne walki wręcz. Twórcy mocno postawili na kung-fu, a system walki jest zdecydowanie najważniejszym elementem całej produkcji.
🥋 Walka daje ogromną satysfakcję
To właśnie grywalność zrobiła na mnie największe wrażenie.
Kiedy zaczynamy rozumieć mechanikę walki i udaje nam się pokonać kilku przeciwników jeden po drugim, satysfakcja jest naprawdę ogromna. Walki potrafią wyglądać niemal jak dobrze wyreżyserowane sceny z filmu kung-fu.
Możemy atakować, blokować, wykonywać uniki, kontrować przeciwników czy korzystać z różnych elementów znajdujących się w otoczeniu. Nie wystarczy jednak cały czas wykonywać tego samego ataku. Przeciwnicy potrafią szybko pokazać nam, że taka strategia daleko nas nie zaprowadzi.
To jedna z tych gier, w których po przegranej bardzo często mówię sobie:
„Dobra, jeszcze raz. Teraz już wiem, co zrobiłem źle.”
A potem nagle okazuje się, że minęła kolejna godzina.
👊 Gra, przy której można się dobrze „wyżyć”
Podobnie jak Street Fighter 6, Sifu świetnie nadaje się dla mnie również jako gra do odreagowania po ciężkim dniu.
Tyle że tutaj wygląda to trochę inaczej. Street Fighter daje szybką walkę jeden na jednego, natomiast w Sifu często mierzymy się z całą grupą przeciwników. Kiedy uda się perfekcyjnie przejść przez pomieszczenie pełne wrogów, naprawdę można poczuć się jak bohater dobrego filmu akcji.
Jednocześnie nie jest to bezmyślna bijatyka. Trzeba obserwować przeciwników i reagować na ich ruchy.
👴 Bardzo ciekawy pomysł ze starzeniem bohatera
Jedną z najbardziej charakterystycznych mechanik Sifu jest system śmierci i starzenia.
Gdy nasza postać ginie, może wrócić do walki, ale staje się starsza. Wraz z kolejnymi porażkami zmieniają się też możliwości bohatera. To bardzo ciekawy pomysł, który sprawia, że śmierć nie oznacza po prostu zwykłego ekranu „Game Over”.
Dzięki temu każda porażka ma znaczenie, a my cały czas zastanawiamy się, czy uda się dotrzeć dalej, zanim nasz bohater stanie się zbyt stary.
Mnie ten system bardzo przypadł do gustu, ponieważ wyróżnia Sifu spośród wielu innych gier akcji.
🎨 Grafika ma swój charakter
Graficznie Sifu również bardzo mi się podoba.
Nie próbuje wyglądać jak najbardziej realistyczne produkcje AAA. Zamiast tego ma swój własny, charakterystyczny styl. Lokacje są klimatyczne, animacje walk wyglądają bardzo dobrze, a wszystko jest niezwykle czytelne nawet wtedy, kiedy na ekranie robi się naprawdę gorąco.
Szczególnie dobrze prezentują się same animacje sztuk walki. Uderzenia mają odpowiednią dynamikę i naprawdę czuć ich siłę.
🎮 Trudność może być zarówno zaletą, jak i wadą
Tutaj trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć jedną rzecz.
Jeżeli ktoś szuka łatwej gry, przy której chce bez większego wysiłku przejść kolejne poziomy, Sifu może go szybko zniechęcić.
Gra została zaprojektowana tak, żeby wymagać nauki i doskonalenia swoich umiejętności.
Ja potraktowałem to jako wyzwanie.
Początkowo było trudno, ale wraz z kolejnymi próbami zacząłem coraz lepiej rozumieć system walki. I właśnie wtedy gra zaczęła dawać mi największą frajdę.
To trochę jak nauka prawdziwej umiejętności – najpierw człowiek popełnia mnóstwo błędów, a później nagle orientuje się, że rzeczy, które wcześniej wydawały się bardzo trudne, zaczynają wychodzić niemal automatycznie.
⭐ Moja ocena: 9/10
Sifu bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło.
To wymagająca, dynamiczna i niezwykle grywalna produkcja, która daje ogromną satysfakcję, kiedy zaczniemy naprawdę dobrze walczyć. System starzenia bohatera jest świetnym pomysłem, walki wyglądają efektownie, a charakterystyczna grafika bardzo dobrze pasuje do klimatu całej gry.
Nie daję 10/10 przede wszystkim dlatego, że poziom trudności może być dla części graczy barierą. Czasami można powtarzać ten sam fragment kilka razy i rzeczywiście trochę się zdenerwować.
Ale kiedy w końcu się uda…
satysfakcja jest ogromna.
✅ Plusy
- świetny i bardzo rozbudowany system walki,
- ogromna satysfakcja z opanowywania kolejnych technik,
- dynamiczne pojedynki,
- bardzo dobra gra do „odreagowania”,
- ciekawy system starzenia postaci,
- charakterystyczna i bardzo przyjemna grafika,
- świetne animacje walk,
- gra naprawdę zachęca do doskonalenia swoich umiejętności,
- duża grywalność – trudno skończyć na „jeszcze jednej próbie”.
❌ Minusy
- wysoki poziom trudności,
- początkujący mogą początkowo mieć spore problemy,
- częste powtarzanie fragmentów może czasami frustrować,
- trzeba poświęcić trochę czasu, aby naprawdę dobrze opanować system walki.
🎯 Podsumowanie
Sifu zdecydowanie polecam osobom, które lubią gry akcji i nie boją się wyzwań.
To nie jest produkcja, która prowadzi nas za rękę. Tutaj trzeba nauczyć się walczyć, zaakceptować porażki i próbować ponownie. Ale właśnie dlatego każde zwycięstwo daje tak dużą satysfakcję.
Dla mnie to bardzo dobra odskocznia od gier sportowych i kolejna produkcja, która pokazuje, że na Nintendo Switch 2 można znaleźć naprawdę różnorodne gry.
Jeżeli lubicie sztuki walki, dynamiczną akcję i gry, w których wraz z każdą godziną sami stajecie się coraz lepsi, Sifu jest zdecydowanie warte uwagi.
Moja ocena: 9/10 🥋🔥